spacer z Justyną

Osoby pamiętające poprzednią wersję bloga z całą pewnością pamiętają też Justynę, w którą już kilka razy mierzyłam obiektywem. A Ci, którzy nie pamiętają – poznajcie twórcę marki GithagoArt . Justyna tworzy piękną biżuterię i dzieli się wiedzą jak zrobić ją samodzielnie – warto ją śledzić w necie. Chociażby dlatego, że wszystko, co robi robi z pomocą (tia.) czarnego kota. Jak na wiedźmę przystało ;).

A wracając do tematu – wyrwałyśmy się ostatnio na wiosenny spacer pod Stadion Narodowy. Wiało jak… ekhm. bardzo wiało. Ale chyba coś nam wyszło z tego spaceru poza 16k kroków na opasce.

I swoją drogą kto nie ma jeszcze kolczyków-łapaczy od Justyny to polecam się zainteresować co ma dostępne – ja mam 3 pary i zacieram łapki na kolejne.

Zostaw ślad po sobie w postaci komentarza:)