Edyta na boisku

Na dworze zimno, śnieg i mróz, więc wrócę wspomnieniami do zeszłorocznego lata… było tak przyjemnie. Kto zna moją modelkę – ręka w górę. To Edyta, fantastyczny trener personalny – nawet ja przy niej robię wszystko z przyjemnością (…żebym tylko jeszcze zaczęła regularnie chodzić na siłownię, ale ciii). Szczególnie polecam tym, którzy chcą mieć wielkie i jędrne cztery litery :).

Obiecuję, że Edyty będzie więcej, a kto jest spragniony już teraz to może zaspokoić ciekawość na Edytowym fp i insta.  Znajdziecie tam też i moje zdjęcia z innych sesji (lub wyjść na siłownię).

A Wy kiedy ostatni raz graliście w kosza? 🙂

Zostaw ślad po sobie w postaci komentarza:)